Google+ Followers

niedziela, 16 lipca 2017

Aliseda



Witam!


W czerwcu brałam udział w zabawie na Facebooku w grupie "Podziergajmy Wspólnie"w robieniu szala "Aliseda".Szal był robiony na drutach,a zaprojektowała go "Yellow Mieczyk".Tak wyglądały kolejne etapy tworzenia tego szala:


















Po wykonaniu zadania Ania wybiera osoby do nagrody.Muszę się Wam pochwalić,że w miesiącu czerwcu znalazłam się w trójce nagrodzonych:))Byłam w ogromnym szoku ponieważ umiałam robić oczka lewe i prawe ale nie miałam zielonego pojęcia o ażurach!! I właśnie dzięki Ani,która dawała mi korepetycje przez internet dałam radę.Nie powiem były łzy,złość,płacz,rzucanie drutami,ale nie poddałam się i teraz widzicie efekty mojego zmagania się z drutami:)))
Aniu jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za cierpliwość i pomoc!!!!

W komentarzach pytacie o Lenę. Otóż Lenka czuje się wspaniale,rozrabia z kotami i jest bardzo pogodnym i żywym pieskiem.Na początku tygodnia musiałam wyjechać z domu w celach rodzinnych ponad 600 km. W domu ze zwierzakami została moje koleżanka.I jakie było moje zdziwienie po powrocie-Lenka bardzo się ucieszyła i z radości wylizała mnie dokumentnie:))))
A oto kilka zdjęć zwierzaczków:













I na koniec naparsteczek jaki otrzymałam od koleżanki z wycieczki do Pragi-Krecik:)



Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i za to,że jesteście:)

sobota, 8 lipca 2017

"Cichy lot" - koniec



Witam!


Ukończyłam haft"Cichy lot".Bardzo fajnie mi się go wyszywało ponieważ duża część haftu to pół-krzyżyki.
Było tak:





A jest tak:





Nawet kot chciał złapać ptaka:)))





Zostało mi tylko oprawienie tego obrazka:)

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zaczęła kolejnego obrazka.I tutaj dla Was zagadka - co teraz będę wyszywać???





Na facebooku trwa zabawa wymiankowa naparstków w której biorę udział i taką przesyłkę otrzymałam od Pameli z Chille:








Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze:)

niedziela, 2 lipca 2017

Mam na imię Lenka:)



Witam!

Zupełnie przez przypadek,spontanicznie zostałam właścicielką kundelka o imieniu Lena:)




A było to tak:udaliśmy się z synem do weterynarza z nowym kotkiem.Wychodząc od weterynarza,spotkaliśmy kobietę z torbą,która wchodziła do kliniki.Po chwili,nie zdążyliśmy jeszcze wsiąść do samochodu ,wybiegł zaprzyjaźniony z nami od prawie 30 lat weterynarz i zawołał nas do środka.Okazało się,że ta kobieta przyniosła dwa szczeniaczki do uśpienia.Po gruntownym przebadaniu suni okazało się,że jest zdrowa i tak na nasz widok wesoło"zamiatała"ogonem,że natychmiast postanowiliśmy ją zabrać do domu.Została odpchlona i odrobaczona i wróciła z nami do domu.Jest bardzo wesołym szczeniakiem i zaprzyjaźniła się już z naszymi trzema kotami:)
























Chciałabym dodać,że ta pani mieszka na wiosce i ma siedem psów i co roku przynosi do pana Michała pieski do"uśpienia" żeby znalazł dla nich domek!!!
Jesteśmy szczęśliwi i mamy nadzieję,że Lena będzie się dobrze chować i przyniesie nam dużo radości!!!
Myślimy,że to pazur naszego Endiego naraił nam tego uroczego pieska:)))

sobota, 24 czerwca 2017

Jagienka:)



Witam!

Przede wszystkim chciałabym Wam podziękować za wyrazy wsparcia jakie od Was otrzymałam pod ostatnim postem:)JESTEŚCIE WIELKIE!!!!
Ostatnio niestety nie mam weny do robótkowania:(((.W czerwcu brałam udział we wspólnym dzierganiu na Facebooku chusty "Jagienka",którą wykonałam w prezencie dla mojej przyjaciółki i bardzo jej się ten prezent podobał.A oto fazy powstawania tej chusty:








 Tutaj podczas blokowania:




A tutaj efekt końcowy:





Mało też postępu w hafcie"Cichy lot".Było tak:



A jest tak:




Również brałam udział w zabawie wymiany naparstków i taką oto przesyłkę otrzymałam od Vicenta Mayor Nogueroles  z Hiszpanii :





W zabawie "Podaj Dalej" wysłałam przesyłkę do Dusi,która już ją otrzymała i mogę udostępnić zawartość tej przesyłki:




Została mi jeszcze jedna przesyłka do wysłania,którą zrealizuję już w najbliższym czasie:))
Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

piątek, 16 czerwca 2017

Miał tylko 3 Lata:((((((



Witam!

Niestety odszedł nasz ukochany pies rasy" kundel".Miał tylko 3 lata.Od pół roku niemal nie wychodziliśmy od weterynarza,który za wszelką cenę chciał go uratować.Niestety pokonał go rak,który"zjadł" go od środka.Pozostała po nim tylko pustka:(((( A tak bardzo Go kochaliśmy!!!











Postanowiliśmy z synem wziąć pieska ze schroniska,gdyż nie wyobrażamy sobie domu bez psa!!!

sobota, 3 czerwca 2017

Sal"Tea Time"-finał



Witam!


Dzisiaj jest koniec zabawy u Agaty,gdzie przez 9 miesięcy wyszywaliśmy sal"Tea Time".
Tak wygląda haft po skończeniu:





A tak po wypraniu,ukrochmaleniu i wyprasowaniu:




Niestety haft nie jest oprawiony,przeznaczony jest na prezent:)
Agata chciałabym serdecznie podziękować za wspaniałą zabawę i wspólne dzierganie:)))