niedziela, 9 czerwca 2019

Mam lenia:))))




Witam:)

Czy Wy też tak macie,że nic się Wam nie chce?????Pewnie nastąpiło zmęczenie materiału!!:)))
Pogoda jest w kratkę i pewnie przyczynia się do takiego samopoczucia!!!
Parę postów wcześniej pokazywałam Wam jeden z nowych haftów jakie zaczęłam czyli:"Gęsiareczka z Bretanii" i wyglądała tak:










Troszkę mi przybyło i wygląda tak:





Mam nadzieję,że wena mi wróci!!!

Chciałabym Wam polecić I tom książki  Natalii Sońskiej pt:" Listy(nie) miłosne"





Bardzo lekka i przyjemna w czytaniu pozycja:)


I jeszcze naparstek jaki otrzymałam dzięki uprzejmości Magdy z grupy magnesowej na FB:




Naparstek ten jest zrobiony z żywicy.Bardzo lubię te naparstki:)


Dziękuję za wszystkie komentarze i za to,że tu zaglądacie:)




22 komentarze:

  1. Oj tam, oj tam, jaki brak weny, przecież sporo (chyba) zadziałałaś. Haft ładnie rośnie :) U nas wielce upalnie i też z sił łatwo opaść niestety. Szczególnie, że nawet nocą gorąc nie odpuszcza i nie da się odpocząć.
    Naparsteczek cudny! Kolejny do kolekcji :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiego lenia? Przecież tyyyyle przybyło :)
    Naparstek śliczny, też bardzo lubię naparstki z żywicy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No i fajnie,masz towarzystwo . Odpoczniesz,wrócisz z nowymi siłami .

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też tak mam . Często mam zrywy i wtedy robię dużo , są też okresy zastoju.Gęsiareczkę już widać. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby każdy miał takiego lenia jak Ty:)
    Mnie też pogoda wykańcza...
    Buziaczki Jadziu

    OdpowiedzUsuń
  6. Gęsiareczka się już wyłania, coraz jej więcej!Jadziu,byłoby dobrze, gdyby każdy miał tyle systematycznego zacięcia co Ty,bo jednak prace postępują... Myślę,że taka pogoda często nie sprzyja wenie.Jest po prostu za gorąco!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. No w tym hafcie to wcale nie jest troszeczkę .pięknie urosło ☺

    OdpowiedzUsuń
  8. przecież ty ciągle coś robisz ,ja to dopiero mam lenia

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio dużo wyszywałam i teraz po prostu odpoczywam. Nie znaczy to jednak że nic nie robię :) U Ciebie jak na lenistwo to dużo przybyło hafciku, więc możesz sobie na takie lenistwo pozwolić :))) Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lenia nie widzę, bo efekt haftowania widać ;)). A swoją drogą, to ja też mam czasami takie dni, że tworzę jak głupia, a potem przychodzi brak weny albo chęci. Pozdrawiam serdecznie :)).

    OdpowiedzUsuń
  11. taki tam leń lato nie służy hafceniu Jadziu a u ciebie przybyło szybciutko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba każdy ma czasem takiego lenia i myślę że nawet bywa potrzebny, a z tego co widzę to Ty go sprawnie przeganiasz:-) Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam straszliwego lenia Jadziu i nie wiem, jak sie go pozbyć. Nie chce mi się dosłownie nic. Cudnie wygląda już ten hafcik.

    OdpowiedzUsuń
  14. Que bonito dedal! E o bordado lá vai avançando.
    Beijo

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasem można dostać lenia, a praca robi się coraz piękniejsza :D Pozdrawiam słonecznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Troszkę odpoczniesz, upały miną i znowu zaczniesz tworzyć XXX cuda! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ech, też nic mi się nie chce. Nie lubię takich upałów ...

    Sporo przybyło w obrazku :).

    Książka w moich typie i jaką ma fajną okładkę :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Eu acho que o bordado vai ficar muito bonito. O dedal também é muito bonito.
    Beijos

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też tak mam, że mi się nic niechce :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Naparstek przepiękny! Te z żywicy to rzeczywiście, prawie wszyscy lubią :)

    OdpowiedzUsuń