Google+ Followers

niedziela, 8 listopada 2015

Witam!

Jestem w trakcie wyszywania GK.Ostatnio idzie mi to bardzo opornie.W końcu jest do wyszycia 36 kartek i ponad 80 kolorów.Takie były początki:






A tak wygląda na dzień dzisiejszy,a to dopiero sześć kartek!!


Żeby mi się w miarę dobrze haftowało zakupiłam dwa organizatory nici:





Rzeczywiście te organizery są bardzo pomocne.Mam w tych okienkach narysowane symbole z grafiki i łatwiej mi się wyszywa.

Ostatnio moi znajomi byli na wycieczce w Albanii i oto co dostałam.






Muszę Wam opisać pewną historię z której popłakałam się ze śmiechu.Mój znajomy jechał do Indii i poprosiłam go o znalezienie naparstków z tego kraju. Niestety nie udało mu się ich znaleźć więc w ostatnim dniu pobytu w Bombaju wszedł do pierwszego napotkanego zakładu krawieckiego i wymusił otrzymanie naparstka.Ponoć hinduska była bardzo zdziwiona!!! A oto jedyny niepowtarzalny naparstek:




Prawda, że piękny!!!!

Witam nowych obserwatorów i bardzo dziękuję za przemiłe komentarze.

13 komentarzy:

  1. hahahha jak widzisz na znajomych zawsze można liczyć.Taki naparstek wydarty wprost z ręki hinduskiej krawcowej jest bezcenny.
    Pięknie haftujesz :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Albanskiego naparstka szczerze zazdroszcze. Ja mialam podobna sytuacje z naparstekiem z Austrii.Moj znajomy pojechal w delegacje do malej austryjackiej miejscowowsci.Zadowolony wszedl do napotkanego sklepu , na witrynie ktorego staly naparstki, krawieckie, ale takze z widoczkami.Okazalo sie jednak, ze to nie sklep a zaklad krawiecki. Krawiec byl zdziwiony, ze jego naparstki wzbudzily zainteresowanie obcokrajowca i podarowal mu jeden.Zazdroszcze hafciarkich zdolnosci.Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kibicuję goldenkowi i czekam na następną odsłonę:)
    Fajna ta historyjka naparstkiem:)))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę wytrwałości w wyszywaniu kolosa :)

    Dziękuję za odwiedziny na blogu - zapraszam codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolos wymaga pracy... ale jaki będzie efekt:) Czekam na dalsze odsłony:) Historia z naparstkiem cudowna :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowita historia z naparstkiem;)
    Podziwiam, ja chyba nigdy nie wezmę sie za GK, nie mam cierpliwości na takie gabaryty.
    Pozdrawiam ciepluteńko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne hafty tworzysz :) szczerze podziwiam:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny będzie to haft, podziwiam - taki duży obraz, ho ho, nie wiem czy bym się odważyła :) Naparstki - piękną już masz kolekcję :) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Toż to prawdziwe arcydzieło powstaje! Szczerze gratuluję talentu! Haftujesz perfekcyjnie! Aż dziw, że nie pogubisz się w tak bogatej kolorystyce :)
    Serdeczności...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieprawdopodobnie pracochłonne zajęcie! Podziwiam za cierpliwość i precyzję :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. Nieprawdopodobnie pracochłonne zajęcie! Podziwiam za cierpliwość i precyzję :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń